Miejsce Pracy, 28 czerwca 2017
onboarding

Onboarding to proces przygotowania nowego pracownika do pełnienia swoich obowiązków. Dotyczy to zarówno kwestii kompetencyjnych, jak i kultury firmy oraz stania się prawdziwym członkiem zespołu. Jak prawidłowo go przeprowadzić? Poniżej znajdziesz wskazówki w siedmiu krokach.

Dlaczego warto przeprowadzić onboarding?

Aż jedna trzecia pracodawców przyznaje, że ma problemy ze znalezieniem na rynku pracy specjalistów. Jednocześnie w wielu przedsiębiorstwach nie podejmuje się starań, by zatrudnione osoby nie chciały szybko rozstawać się z pracodawcą. Tymczasem badania wskazują, że 91% osób, które przeszły onboarding dłużej zostaje w jednej firmie niż osoby na analogicznych stanowiskach, gdy procesu takiego nie prowadzono.

 

1.     Postaw się w sytuacji nowej osoby

Pamiętasz swój pierwszy dzień w nowej pracy? Kiedy poznałeś wiele nowych osób, zmieniłeś otoczenie i obowiązki? Zanim pracownik stanie się na dobre częścią firmy i zespołu, minie trochę czasu, a początki dalekie są od komfortu.

Przygotowując proces onboardingowy, zadaj sobie pytanie, co będzie nurtowało nowozatrudnionego? Jakie aspekty działania firmy będą wymagały wyjaśnienia? Jeśli pracujesz w jednym miejscu wiele lat, wszystko wydaje Ci się oczywiste. Zapytaj osób z mniejszym stażem, jak wspominają swój start w przedsiębiorstwie i co je ciekawiło najbardziej.

2.     Przygotuj stanowisko

Znajomy programista opowiedział mi historię pierwszych dni w jednej z poznańskich firm. Zatrudniono go jako Senior Developera i… dwa dni spędził przy biurku bez stacji roboczej. Nie przygotowano dla niego sprzętu, zastał pusty blat. Programiści z zasady nie lubią, kiedy zagląda im się przez ramię (zresztą, kto lubi?), również nikt z firmy nie dokonał oficjalnego przedstawienia go współpracownikom, więc opcja zawierania znajomości nie była zbyt kusząca w gronie introwertyków. Dopiero trzeciego dnia otrzymał swoje narzędzia pracy. Efekt? 2 dni pracy specjalisty upłynęły bezproduktywnie, przynosząc firmie straty (wiemy przecież, jak cenna jest praca działów IT), a dodatkowo sfrustrowany „nowy” przeglądał w tym czasie na telefonie oferty pracy, a posadę w innej firmie przyjął już miesiąc później.

Na szczęście tak źle przeprowadzony onboarding to rzadkość. Ale warto pamiętać, że nieprzygotowane stanowisko pracy dla nowej osoby może być sygnałem, że jest lekceważona. Nie nastawi jej to pozytywnie do nowej firmy i w perspektywie wpływa negatywnie na rotację w zespole.

3.     Przywitaj

Miło zaczynać pracę w nowym środowisku, kiedy czujemy, że zespół na nas czekał i przyjmuje nas pozytywnie. Stopień oficjalności powitania zależy od stylu, który panuje w Twojej firmie. Czasem wystarczy kilka przyjaznych zdań od bezpośredniego przełożonego i szczery uśmiech, by nowy pracownik poczuł się znacznie lepiej.

4.     Przedstaw

Zdarza się, że managerowie decydują się zostawić kwestię zapoznania się nowego pracownika z kolegami im samym. Chociaż ta część i tak oczywiście nastąpi, tradycyjne oprowadzenie pracownika po wszystkich działach ułatwi późniejsze przełamywanie lodów, na przykład w kuchni. Wystarczy krótkie wprowadzenie – imię, nazwisko, pełnioną funkcję oraz dział. Najlepiej, gdy przedstawianie przebiega dwukierunkowo – nowy pracownik powinien dowiedzieć się, czym zajmuje się dany dział i jakie stanowiska mają napotkane osoby.

Ten proces nazywany czasem „pielgrzymką nowego” nie jest może zbyt lubiany przez pracowników, ale na dłuższą metę przynosi wiele korzyści.

5.     Pokaż firmę

Nie zmuszaj pracownika, by sam udał się na poszukiwania kuchni, toalety lub biegał po piętrze w poszukiwaniu drukarki, która właśnie wypuściła jego dokument. Im więcej informacji otrzyma na starcie od osoby oprowadzającej, tym szybciej się zaaklimatyzuje. Nikt nie lubi pytać o drogę lub obsługę sprzętów kuchennych obcych osób, więc staraj się oszczędzić dodatkowych stresów „nowemu” nawet w tak prozaicznych aspektach, niezwiązanych bezpośrednio z pracą. One także składają się na całokształt odczuć.

6.     Pomóż przełamać lody

Tu najlepiej sprawdzi się nieformalne spotkanie integracyjne. Jego zorganizowanie to relatywnie niewielki nakład sił i kosztów, zwłaszcza jeśli integruje się jeden dział – ten, do którego dołącza nowa osoba. Jakkolwiek pracownicy nie byliby zmotywowani i skupieni na obowiązkach zawodowych, atmosfera stanowi jeden z kluczowych czynników sukcesu. Nawet najlepsi specjaliści nie stworzą wyjątkowych produktów, jeśli nie darzą się wzajemną sympatią i nie grają do jednej bramki.

7.     Przydziel przewodnika

W polskich przedsiębiorstwach ten zwyczaj się nie przyjął. Ale w USA i niektórych krajach europejskich istnieje funkcja „buddy’ego”, czyli „kumpla”, którego nowozatrudniona osoba dostaje z przydziału. Jeśli przewodnik nie zostanie zmuszony do pełnienia tej funkcji, jest z natury otwarty i empatyczny, może naprawdę wiele zmienić. Proces integracji i wdrożenia przebiegnie znacznie szybciej.

 

Jakie są Wasze najgorsze i najlepsze doświadczenia z pierwszych dni w nowej firmie? Podzielcie się wspomnieniami w komentarzach!